Wspomnienia i Historia: Sentymentalna Wędrówka na Skraj Puszczy Iłżeckiej

 

                                            Święty Florian w Grabowcu


    Korzystając z pięknej jesiennej pogody, wyruszyłem na wspomnieniową, sentymentalną wyprawę na skraj Puszczy Iłżeckiej.

    Wędrówkę rozpocząłem od Grabowca. Miasto ulokowane przez Krzysztofa Krzyżanowskiego w 1601 roku. Spacerując po obecnej wsi Grabowiec, można dostrzec cienie niegdysiejszej świetności. Układ centrum, piękny kościół ufundowany przez Mikołaja Szydłowieckiego, świadczą o jego przeszłości. Grabowiec był miastem do 1869 roku, kiedy to wielu polskim miastom ukazem carskim odebrano prawa miejskie. Była to kara za czynne uczestnictwo w Powstaniu Styczniowym. Grabowiec ma wiele świadectw walki mieszkańców w Powstaniu Styczniowym, I i II wojnie światowej, a także podczas okupacji hitlerowskiej.

                            Graniczne drzewo na miedzy
 

    Udałem się w kierunku Wólki Modrzejowej, skąd wywodzą się korzenie mojej rodziny. Wieś jest oddalona o dwa kilometry od Grabowca i niestety powoli zamiera. Wspominam moje dziecięce lata, kiedy w wakacje czy ferie, przyjeżdżając tutaj, pomagałem Babci w pracach gospodarczych i polowych. Aż trudno pomyśleć, jak odległe to czasy, gdy prawie wszystkie prace wykonywano ręcznie. Idę w pola, gdzie lekki wiatr łechce moje czoło. Polne drogi, niegdyś główne wiejskie trakty, zostały zastąpione asfaltowymi, wręcz arteriami.

                            Książkomat w Wólce Modrzejowej — kaganek oświaty
 

    Jak już wspominałem, tereny na skraju puszczy sprzyjały bytowaniu powstańców i partyzantów. Na skraju lasu we wsi Zawały stoi pomnik upamiętniający zimny październik 1943 roku, kiedy niemieckie oddziały zabiły mieszkańców Zawałów i Mołdawy w odwecie za pomoc partyzantom. Zginęły całe rodziny, łącznie z dziećmi. Oczami wyobraźni widzę przerażenie mieszkańców. Zastanawiam się, jak bardzo chcieli pomagać partyzantom, a może po prostu bali się ich nie posłuchać. Leśni ludzie, zdeterminowani, walczący, ciągle w ucieczce i ukryciu mogli być zagrożeniem dla ludności wiejskiej.

                            Zawały miejsce pamięci
 

    Skrajem chłopskich lasów udałem się w kierunku Mołdawy i Magrabszczyzny – obecnie wsi włączonych administracyjnie do Wólki Modrzejowej-Kolonii. Zapach jesiennego lasu uspokaja i przywołuje wspomnienia grzybobrań, które zawsze były obfite. Z opowieści Babci wiem, że w czasach wojennej zawieruchy na tych ziemiach las był żywicielem. Moja Babcia przeżyła dwie wojny. Podczas pierwszej cały dorobek pradziadków został strawiony przez ogień, a druga przyniosła śmierć jej siostrze i jej rodzinie.

                            Pozostała studnia
 

    Gołym okiem widać wyludnienie. Patrząc na pola, które są ogromnymi płachtami ziemi, można stwierdzić, że nie ma już chłopów małorolnych, a są tylko duże gospodarstwa. Ci małorolni wymarli. Pozostało po nich dużo chałup chylących się ku ziemi, i za kilka lat nie będzie po nich śladu. Młodzi tradycyjnie wyjechali do Ostrowca Świętokrzyskiego, Radomia, a najodważniejsi do Warszawy i za granicę.

                             Bezkres pól 

    Dębowe Pole, wieś, którą w młodości kilka razy odwiedzałem, była granicą moich dziecięcych wędrówek. Kochałem i kocham włóczyć się po polach, chłonąć krajobraz, przyglądać się obejściom, szukać miejsc urokliwych. Wieś składająca się z kilku gospodarstw, również doświadczoną historią, posiada mauzoleum upamiętniające zabitych mieszkańców oraz partyzantów. Pamięć o czasie minionym trwa w społeczeństwie. Dobry to zwiastun, aby tylko nie przerodziło się to w rasizm i szowinizm.

                             W oddali kościół w Grabowcu

    To nie jest podróż w góry, nad morze czy do ciepłych krajów. Choć zapewne tam też jest pięknie, to jednak mam za sobą kilka godzin wspomnień, wędrówki po tak zmienionym krajobrazie. Polska wieś zmieniła się diametralnie. Jest bogata i zagospodarowana, choć boryka się z problemem demograficznym.

                            Ruiny szkoły w Wólce Modrzejowej
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane

W poszukiwaniu Mistrza – od „Wszystko na sprzedaż” do współczesnej sceny

       Film „Wszystko na sprzedaż” z 1968 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy stał się bezpośrednią inspiracją dla sztuki teatralnej stworzo...