Książka „Swoją drogą…” — rozmowa Bogdan de Barbaro z Justyna Dąbrowska — to znakomity wywiad ułożony w porządku alfabetycznym.
Czy trzeba przedstawiać jej bohatera i współautorkę? Bogdan de Barbaro — psychiatra, terapeuta, oddany lekarz. Justyna Dąbrowska — również znakomita terapeutka i autorka książek. To ona prowadzi rozmowę z lekarzem o duszy filozofa.
De Barbaro unika wchodzenia w sferę intymną i rodzinną — tam, gdzie jest on i jego najbliżsi. Choć dedykuje publikacje swoim dzieciom, niewiele o nich opowiada.
Każda litera alfabetu wypełniona jest przemyśleniami bohatera — odważną analizą świata, kraju, uczuć i emocji. De Barbaro pięknie mówi o miłości i nadziei. Często wspomina swoich pacjentów, którzy są mu bliscy tak bardzo, jak to tylko możliwe w tej relacji.
Każdy rozdział rozpoczyna się od wiersza. Poezja wyraźnie wypełnia życie terapeuty i staje się ważnym kontekstem jego refleksji.
W tej rozmowie Bogdan de Barbaro nie udziela prostych rad i nie chce być autorytetem. Jest człowiekiem — znajomym, przyjacielem, mężem, ojcem, lekarzem — który dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Wyraźnie podkreśla, jak ważny jest drugi człowiek.
Religia obecna w jego życiu nie jest nachalna — ma charakter kontemplacyjny i intymny.
Justyna Dąbrowska prowadzi rozmowę z wyczuciem — nie naciska, nie próbuje wydobywać sensacyjnych szczegółów z życia bohatera. Towarzyszy mu raczej w podróży przez życie, subtelnie kierując opowieść ku interesującym ją tematom: pracy, miłości, wolności, radości.
To znakomita książka, pozwalająca spojrzeć na siebie z innej perspektywy — jakby przez alfabet, doprawiony delikatną nutą poezji.




