Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Film. Pokaż wszystkie posty

W poszukiwaniu Mistrza – od „Wszystko na sprzedaż” do współczesnej sceny

 



    Film „Wszystko na sprzedaż” z 1968 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy stał się bezpośrednią inspiracją dla sztuki teatralnej stworzonej przez duet Agnieszkę Jakimiak i Mateusza Atmana. Choć w filmie osią fabuły jest zaginięcie aktora, a w spektaklu – reżysera, oba dzieła dotykają tego samego problemu: pustki po wielkim autorytecie i gwieździe formatu światowego.

    Akcja sztuki przenosi nas do 2016 roku. Gdy na planie nie pojawia się reżyser, poszukiwania prowadzą widza przez barwny świat bohemy – aktorów i twórców filmowych. Tytułowym nieobecnym jest sam Andrzej Wajda, wielki artysta, który wycisnął niezatarte piętno na polskiej kulturze. Jego dorobek pozostaje żywy, a dzieła takie jak „Popioły”, „Kanał” czy wspomniane „Wszystko na sprzedaż” to kamienie milowe światowej kinematografii. Z kolei „Ziemia obiecana” do dziś zachwyca rozmachem i aktualnością.

    Wajda, laureat Oscara za całokształt twórczości, zapisał się w pamięci widzów nie tylko filmami, ale i manifestem polskości. Podczas gali oscarowej wypowiedział słynne słowa: „Będę mówił po polsku, bo chcę powiedzieć to, co myślę, a myślę zawsze po polsku”.

    Zarówno w filmie, jak i w sztuce, pojawia się motyw poszukiwania następcy. W spektaklu rolę tę przejmują asystenci. To symboliczna zmiana warty – młodzi artyści przejmują dziedzictwo mistrza, niosąc jego idee nowym pokoleniom. Na szczególną uwagę zasługuje gra aktorska. Magdalena Cielecka i Daniel Olbrychski – dwoje aktorów blisko związanych z Wajdą – w poruszający, niemal osobisty sposób przywołują pamięć o reżyserze.

    Teatr Telewizji od dwóch lat systematycznie podnosi poprzeczkę, dbając o doskonały dobór repertuaru. Warto zarezerwować sobie poniedziałkowy wieczór lub nadrobić zaległości na platformie VOD.

„Mądrzejszy jego kij niż twoja litość”

 



    Film „Przez dziewięć mostów”, zrealizowany na podstawie powieści Nagi sad Wiesława Myśliwskiego w reżyserii Ryszarda Bery, skupia się na wybranym fragmencie dzieła pisarza. Fabuła osadzona jest w ludowym wierzeniu: w sytuacji zagrożenia życia dziecka, matka musi przenieść je bez niczyjej pomocy przez dziewięć mostów, aby wygrać walkę ze śmiercią.

Droga jako alegoria losu

    Ta wędrówka wypełniona jest nadzieją, wiarą i ogromnym strapieniem. Matce towarzyszą mąż, brat oraz sąsiedzi. Wraz z upływem czasu i kolejnymi kilometrami, mężczyźni zaczynają zastanawiać się nad sensem tej drogi, rozprawiając przy tym o trudnym chłopskim losie.

    Reżyser w poetycki sposób ukazuje ludzką ucieczkę przed bezsilnością. Bohaterowie zamieniają apatię w czyn, który nadaje ich życiu kierunek. Sama droga staje się alegorią istnienia – to przemierzanie czasu w nieznanym kierunku, ale z jasno wyznaczonym celem.

Między magią a wiarą

    Mimo że „śmierci nikt nigdy nie przemógł”, w ludzkiej tragedii do samego końca tli się iskra wiary w odmianę złego losu. Prości ludzie, przygnieceni nieuchronnością przeznaczenia, szukają ratunku w magii i nadprzyrodzoności, którą nazywają Bogiem. Ta potrzeba sacrum trwa do dziś, choć współcześnie przybiera czasem formy pseudonaukowe. Chłopska filozofia jest tu samym życiem – dążeniem do „krainy szczęścia”, bez względu na to, jak długa i trudna byłaby do niej droga.

Minimalizm formy

    Warstwa aktorska filmu jest niezwykle oszczędna, niemal ascetyczna. Aktorzy budują emocje głównie poprzez mimikę i wyraz twarzy, a kwestie wypowiadane są powolnie, z niemal teatralną manierą.

Warto obejrzeć ten film z 1972 roku, aby przekonać się, jak głęboko filozoficzne i ponadczasowe są powieści Wiesława Myśliwskiego.

W butach dziedzica. O filmowej adaptacji „Pałacu” Wiesława Myśliwskiego

 

 


Lecz powiadam, abyś nigdy końca pożaru nie doczekał. To najsmutniejszy koniec. Nie wiesz nawet, w co ręce włożyć, a nikogo już nie ma przy tobie.
Pałac Wiesław Myśliwski


 

 


    W 1980 roku reżyser Tadeusz Junak wziął na warsztat powieść Wiesława Myśliwskiego pt. „Pałac”. Czytałem ją wiele lat temu i już wtedy na blogu określiłem ją mianem powieści totalnej. Przeniesienie tak głębokiej, filozoficznej prozy na ekran było wyzwaniem, któremu reżyser w dużej mierze sprostał, choć nie ustrzegł się pewnych trudności z tempem akcji.

    W literaturze piękne, gęste słowa tworzą wewnętrzną dynamikę, która na ekranie nie zawsze znajduje swoje odbicie. Obraz filmowy bywa momentami zbyt wolny i nużący, jednak mimo to wiernie oddaje główne założenia pisarza.

    Głównym bohaterem jest Jakub – pastuch, który widząc uciekających dziedziców, wchodzi do opustoszałego pałacu. Krąży między komnatami, przygląda się meblom, obrazom i wszechobecnemu przepychowi. Przeglądając się w ogromnym lustrze, przechodzi wewnętrzną metamorfozę. Staje się „gospodarzem” – teraz to on jest panem, on decyduje o życiu, pracy i losach innych. Co uderzające, mimo chłopskiego pochodzenia, Jakub nie okazuje empatii swoim dawnym współbraciom. Przeciwnie – traktuje poddanych gorzej niż zwierzęta, gnębiąc ich równie perfidnie, jak poprzedni właściciele.

    Seans ten utwierdził mnie w przekonaniu, że o ile przypadek może decydować o naszym losie, o tyle nie zmienia on naszego charakteru. Nagła zmiana statusu społecznego nie eliminuje wad ani nie dodaje zalet. Bohater, doskonale znając realia wiejskiego niedostatku, nie próbuje ich naprawić. Z ochotą „wchodzi w buty” możnowładcy i naśladuje go w każdym calu.

    Wielkie brawa należą się Januszowi Michałowskiemu, który znakomicie oddał w swojej grze dramatyzm ludzkiego losu. Całość dopełnia wspaniała muzyka Leszka Orlewicza. Choć film ma już 45 lat i powstał przy użyciu skromnych środków, nadal niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny. Warto poświęcić te półtorej godziny, by zmierzyć się z tym dziełem.

    To już druga adaptacja prozy Myśliwskiego, którą miałem okazję recenzować – wcześniej śledziłem losy Szymona Pietruszki w ekranizacji „Kamienia na kamieniu”.

Polecane

Jeszcze chwilę

    Jeszcze chwilę   – Porozmawiajmy… – wyszeptała. Podciągnęła nogi, objęła je dłońmi i schowała twarz między kolanami, jakby chcia...