„Buty Ikara. Biografia Edwarda Stachury” Mariana Buchowskiego



        
Przeczytało się „Buty Ikara. Biografia Edwarda Stachury” Mariana Buchowskiego i stało się, znów zachciało się pogłębiać staw, w głuszy leśnej ścinać sosny, kochać  „Gałązkę Jabłoni”. Tak szybko wszystko wróciło, doznania sprzed 30 lat.
         Przebijając się, przez strony książki wbijałem się, w życie mojego idola z lat szczenięcych. Czytając  kolejne rozdziały, coraz mniej interesowała mnie biografia Steda, wchodziłem w ten stan z nazwy mi nie znany, ale bardzo lubiany. Kiedyś chciałem żyć życiopisaniem, chciałem być wędrowcom przemierzający przestrzenie w „cudnych manowcach” w „całej jaskrawości”.
Nigdy nie zapomniałem o utworach Edwarda Stachury, choć w czasie  zapominałem jego przesłanie. Zakładając bloga, na chwile przypomniałem sobie w czerwcu 2005 r. o moim idolu i zatytułowałem go „Cała jaskrawość. I nic więcej”. To krótkie chwile, ale ważne. Moje decyzja o  leczeniu się z alkoholizmu też jest zasługą Steda. On przekazał mi jak ważna, jest wolność, a alkohol zabrał mi ją doszczętnie.
         Autor z ogromną starannością wręcz dzień po dniu przekazuje nam życie Edwarda Stachury. Przedstawia opinie środowiska literackiego z lat 60 i 70, rodziny, żony i kobiet mu bliskich. Po przeczytaniu książki Stachura objawia się jako kreator swojej twórczości i zarazem główny bohater. W tym dążeniu do jedności z życiopisaniem Sted został unicestwiony. Niestety psychiatria lat siedemdziesiątych, jak i świadomość społeczeństwa była bardzo daleka od obecnego stanu. Rozwijająca się choroba alkoholowa, jak i depresja nie pozwoliła przetrwać poecie bólu istnienia.
         Napisałem powyżej, że dzięki pisarzowi postanowiłem się uporać z chorobą alkoholową. To ogromna przewrotność. Sted nigdy nie stronił od alkoholu i nie był piewcą abstynencji, kochał wolność i o niej pisał. Zniewolenie postrzegał jako największa tragedie. Kiedy zrozumiałem, że alkohol zabiera mi, wolność jednocześnie przypominałem sobie, twórczość Edwarda Stachury zapragnąłem znów być tym wolnym szesnastolatkiem.
         Cieszy mnie niezmiernie, że twórczość Edwarda Stachury jest nadal popularna. Sted to poeta ważny w Polskiej literaturze. Wiele można zarzucić dziełom Edwarda Stachury, lecz zawsze będzie, jeden argument za pisarz żył jak, pisał i pisał jak żył. Ta szczerość jest rozbrajająca i ujmująca.
         Warto przeczytać książkę, by poznać życie poety od kuchni. Teraz powrócę z wypiekami na twarzy do wszystkich dzieł Edwarda Stachury, by zrozumieć, że „Wszystko jest poezja”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane

W poszukiwaniu Mistrza – od „Wszystko na sprzedaż” do współczesnej sceny

       Film „Wszystko na sprzedaż” z 1968 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy stał się bezpośrednią inspiracją dla sztuki teatralnej stworzo...