Szał niebieskich ciał Maanam



        
Kiedy usłyszałem premierowe wykonanie utworu Olgi i Marka Jackowskich „Szał niebieskich ciał” uniosłem się  i wypłynąłem oknem nad blokowisko, ujrzałem szarość  świata tego.

Sąsiad znów żonę bił. Kolega za rogiem wino pił. Moje życie zatrzymało się. Ujrzałem bezsens mojego postępowania.

Ujrzałem, gwiazdy dające blask bez ognia. Planety zaszalały, wciągnęły mnie w wir radości i braku przemocy.

Piękny utwór z piękną solówką Marka. Do tego rozmowa dwóch gitar. Boska Kora. Minęło chyba 35 lat a mnie ciągle w duszy gra ten rytm radości. Zaszaleć w gwiazdach. Bez alkoholu i czuć radość życia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecane

W poszukiwaniu Mistrza – od „Wszystko na sprzedaż” do współczesnej sceny

       Film „Wszystko na sprzedaż” z 1968 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy stał się bezpośrednią inspiracją dla sztuki teatralnej stworzo...