Film „Przez dziewięć mostów”, zrealizowany na podstawie powieści Nagi sad Wiesława Myśliwskiego w reżyserii Ryszarda Bery, skupia się na wybranym fragmencie dzieła pisarza. Fabuła osadzona jest w ludowym wierzeniu: w sytuacji zagrożenia życia dziecka, matka musi przenieść je bez niczyjej pomocy przez dziewięć mostów, aby wygrać walkę ze śmiercią.
Droga jako alegoria losu
Ta wędrówka wypełniona jest nadzieją, wiarą i ogromnym strapieniem. Matce towarzyszą mąż, brat oraz sąsiedzi. Wraz z upływem czasu i kolejnymi kilometrami, mężczyźni zaczynają zastanawiać się nad sensem tej drogi, rozprawiając przy tym o trudnym chłopskim losie.
Reżyser w poetycki sposób ukazuje ludzką ucieczkę przed bezsilnością. Bohaterowie zamieniają apatię w czyn, który nadaje ich życiu kierunek. Sama droga staje się alegorią istnienia – to przemierzanie czasu w nieznanym kierunku, ale z jasno wyznaczonym celem.
Między magią a wiarą
Mimo że „śmierci nikt nigdy nie przemógł”, w ludzkiej tragedii do samego końca tli się iskra wiary w odmianę złego losu. Prości ludzie, przygnieceni nieuchronnością przeznaczenia, szukają ratunku w magii i nadprzyrodzoności, którą nazywają Bogiem. Ta potrzeba sacrum trwa do dziś, choć współcześnie przybiera czasem formy pseudonaukowe. Chłopska filozofia jest tu samym życiem – dążeniem do „krainy szczęścia”, bez względu na to, jak długa i trudna byłaby do niej droga.
Minimalizm formy
Warstwa aktorska filmu jest niezwykle oszczędna, niemal ascetyczna. Aktorzy budują emocje głównie poprzez mimikę i wyraz twarzy, a kwestie wypowiadane są powolnie, z niemal teatralną manierą.
Warto obejrzeć ten film z 1972 roku, aby przekonać się, jak głęboko filozoficzne i ponadczasowe są powieści Wiesława Myśliwskiego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz