Kiedy zasiadam do oglądania filmu wyreżyserowanego przez Agnieszkę Holland, mogę spodziewać się wszystkiego. Jej najnowsze dzieło to nie tylko biografia, lecz prawdziwa wiwisekcja umysłu znakomitego pisarza. Reżyserka prowadzi nas przez życie bohatera nieliniowo, skupiając się na konkretnych sytuacjach. Opowiada o jego procesie myślowym, twórczości i bogatym życiu wewnętrznym.
Świat zewnętrzny oraz otaczający go ludzie stanowią jedynie
tło dla duchowej egzystencji twórcy. Bliscy, którzy często nie rozumieją jego
stylu życia i wzbudzanych kontrowersji, a także ojciec, stawiający bariery na
drodze do pisarskiego geniuszu, trwają przy nim, paradoksalnie stając się
częścią jego drogi. Cały kunszt Franza Kafki (w tej roli Idan Weiss)
poznajemy zarówno bezpośrednio, jak i poprzez miniadaptację Kolonii karnej
– jednego z jego najmroczniejszych opowiadań.
Bohater jest człowiekiem wycofanym, zamkniętym w sobie i rzadko okazującym emocje, co autorka filmu obrazuje w sposób mistrzowski. Holland nie szczędzi też uszczypliwości współczesnym Czechom, którzy uczynili z Kafki produkt popkultury. Pisarz stał się komercyjnym gadżetem – od hamburgerów po T-shirty z autografem. Upamiętniane jest każde miejsce odwiedzone przez artystę, włącznie ze skrawkiem łąki, na której rzekomo lubił odpoczywać.
To znakomity film, który warto obejrzeć, by lepiej zrozumieć jednego z największych i najbardziej zagadkowych pisarzy XX wieku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz