Kultura w Starachowicach – rozwój i perspektywy

 


Kultura w Starachowicach – rozwój i perspektywy

Starachowice to miasto z bogatymi tradycjami przemysłowymi, ale i dynamicznie rozwijającą się sceną kulturalną. W ostatnich latach pojawiło się tu wiele ciekawych wydarzeń, które wzbogacają ofertę artystyczną dla mieszkańców i turystów. Warto przyjrzeć się obecnym festiwalom i zastanowić się, jak można dalej rozwijać kulturę w Starachowicach, by stała się ważnym elementem tożsamości miasta.

Festiwal Blues pod Piecem i Noce Teatralne – lokalne perły kulturalne

Jednym z najbardziej charakterystycznych wydarzeń w mieście jest Festiwal Blues pod Piecem. To spotkanie fanów muzyki bluesowej, które odbywa się w niezwykłej scenerii Muzeum Przyrody i Techniki. Industrialne tło dawnych pieców hutniczych nadaje koncertom niepowtarzalny klimat, a zaproszeni artyści przyciągają słuchaczy z całego regionu. Festiwal ma potencjał, by stać się ogólnopolskim wydarzeniem, co można osiągnąć poprzez zwiększenie promocji i zaproszenie bardziej rozpoznawalnych artystów z kraju i zagranicy.

Drugim ważnym wydarzeniem są Noce Teatralne. To inicjatywa skierowana do miłośników sztuki scenicznej, pozwalająca na kontakt z nietuzinkowymi spektaklami, często realizowanymi przez teatry alternatywne. Pomysł inscenizacji w nietypowych przestrzeniach, jak parki czy zabytkowe obiekty, powinien być rozwijany – można np. wprowadzić plenerowe widowiska na terenie starachowickich ruin przemysłowych.

Kierunki rozwoju – ogólnopolski festiwal sztuki industrialnej

Na bazie obecnych wydarzeń warto stworzyć Ogólnopolski Festiwal Sztuki Industrialnej, łączący elementy bluesa, teatru i sztuki wizualnej. Mogłoby to być wydarzenie przyciągające artystów inspirujących się motywami przemysłowymi, organizowane w przestrzeni Muzeum Przyrody i Techniki. W jego ramach można byłoby realizować koncerty, wystawy, mappingi czy performance na tle zabytkowych pieców hutniczych. Taki festiwal mógłby stać się rozpoznawalną marką Starachowic.

Festiwal teatrów ulicznych – nowa propozycja dla miasta

Jednym z pomysłów na rozwój oferty kulturalnej Starachowic jest stworzenie Festiwalu Teatrów Ulicznych. Teatr uliczny to forma sztuki, która angażuje mieszkańców i turystów w sposób nieformalny, często łącząc interakcję z widownią i elementy performansu. Wydarzenie to mogłoby odbywać się na starachowickich rynkach, placach czy w parkach, a udział w nim brałyby grupy teatralne z całej Polski. Festiwal mógłby obejmować nie tylko spektakle, ale także warsztaty, animacje dla dzieci oraz występy solowych performerów, co uatrakcyjniłoby ofertę kulturalną miasta. Propozycje wyżej wymienionych wydarzeń kulturalnych pozwoliłby poszerzyć atrakcyjną propozycję dla turystów przybywających do miasta w celu korzystania z naszych pięknych kąpielisk. Jednocześnie spróbować zatrzymać ich na dłużej niż jeden dzień.

Zaniedbane obiekty wymagające renowacji

W kontekście rozwoju kultury należy zwrócić uwagę na obiekty, które mogłyby stać się miejscem wydarzeń kulturalnych, lecz obecnie są w złym stanie. W szczególności wymagają renowacji:

  • Dawne budynki Fabryki Samochodów Ciężarowych – mogłyby stać się centrum wystaw sztuki współczesnej,
  • Opuszczone kamienice na Wierzbniku – ich rewitalizacja mogłaby wprowadzić do miasta nowe przestrzenie artystyczne,
  • Tereny wokół zalewu Lubianka – mogłyby służyć jako miejsce dla letnich koncertów i plenerowych wydarzeń kulturalnych.

Brak miejsca spotkań kulturalnych – potrzeba kawiarni artystycznej

Jednym z braków w kulturalnej infrastrukturze miasta jest brak kawiarni artystycznej, która mogłaby stać się miejscem spotkań dla mieszkańców oraz twórców kultury. Tego typu przestrzeń mogłaby regularnie gościć spotkania literackie, koncerty akustyczne, wystawy fotografii czy wieczory poezji. Byłoby to także naturalne miejsce integracji różnych środowisk artystycznych i kulturalnych, co sprzyjałoby dalszemu rozwojowi miejskiej sceny kulturalnej.

Brak godnego uczczenia 400-lecia powstania Wierzbnika

Niestety, jedno z najważniejszych wydarzeń historycznych dla miasta – 400-lecie powstania Wierzbnika – zostało potraktowane zbyt pobieżnie. Zamiast jedynie pojedynczych spotkań i wystąpień, warto było przygotować wielki festiwal historyczny, obejmujący rekonstrukcje, inscenizacje czy spacery tematyczne. Byłaby to szansa na przypomnienie mieszkańcom i turystom o bogatej historii tej części miasta.

Nowe wydarzenie – festiwal literacki

Starachowice powinny wzbogacić swoją ofertę kulturalną o cykliczne wydarzenie literackie. Dobrym pomysłem byłby Festiwal Reportażu i Literatury Społecznej, nawiązujący do przemysłowych i społecznych dziejów regionu. Mogłoby to być miejsce spotkań z autorami reportaży, paneli dyskusyjnych oraz warsztatów literackich dla młodzieży. Takie wydarzenie nie tylko przyciągnęłoby miłośników literatury, ale również podkreśliłoby tożsamość miasta.

Podsumowanie

Kultura w Starachowicach dynamicznie się rozwija, ale warto podejmować dalsze kroki, by miasto stało się ważnym ośrodkiem kulturalnym na mapie Polski. Rozszerzenie festiwali, rewitalizacja zaniedbanych obiektów i stworzenie unikatowych wydarzeń, takich jak festiwal sztuki industrialnej, literacki czy teatrów ulicznych, mogłoby sprawić, że Starachowice staną się prawdziwą kulturalną perłą regionu. Dodatkowo, powstanie kawiarni artystycznej mogłoby stać się miejscem spotkań kulturalnych, wspierającym integrację lokalnych twórców i miłośników sztuki.

Sprzedaż Działek w Starachowicach – Kontrowersje i Protesty

 



    Decyzja prezydenta Starachowic o sprzedaży działek przy ul. Leśnej wywołała liczne kontrowersje i protesty mieszkańców, szczególnie tych zamieszkujących bloki przy ul. Murarskiej. Pomimo sprzeciwu lokalnej społeczności i rosnącej liczby podpisów pod petycjami – od 334 w pierwszej petycji do 1866 w kolejnej – władze miasta kontynuują swoje plany sprzedaży nieruchomości. Protesty wspierają radni klubu TST Twój Samorząd, argumentując konieczność ochrony terenów zielonych. Jednak niektórzy sugerują, że głównym powodem niezadowolenia mieszkańców może być obawa przed utratą darmowych miejsc parkingowych.

    Miasto, będące zarządcą mienia publicznego, posiada prawo do sprzedaży gruntów, jednak kluczowe jest to, komu i w jakim celu są one przekazywane. Jeżeli grunty trafią w ręce inwestora traktującego zakup jedynie, jako lokatę kapitału, może to nie przynieść miastu żadnych korzyści. W przetargach powinny znajdować się zapisy zobowiązujące inwestorów do określonego zagospodarowania terenu. W przeszłości wiele gruntów w Starachowicach zostało sprzedanych bez konkretnych planów inwestycyjnych, co skutkowało ich długoletnim niewykorzystaniem – przykłady to działka na ul. Na Szlakowisku, dawne boisko SSM przy ul. Wojska Polskiego czy nieruchomości w Parku Miejskim. Podobne problemy dotknęły obiecane inwestycje, takie jak boiska przy Galardii czy teren po szkole podstawowej nr 3, gdzie prace budowlane wciąż nie ruszyły.

    Aby uniknąć dalszych niekorzystnych sytuacji, urzędnicy powinni skrupulatnie monitorować zarówno proces sprzedaży gruntów, jak i ich przyszłe zagospodarowanie. Wprowadzenie klauzul zobowiązujących do realizacji inwestycji mogłoby zapobiec problemom z nieaktywnymi terenami.

    Alternatywą dla sprzedaży mogłaby być budowa mieszkań komunalnych, co zwiększyłoby dostępność lokali dla mieszkańców. Innym rozwiązaniem byłoby partnerstwo publiczno-prywatne, w ramach którego miasto udostępniałoby grunt, a deweloperzy budowali mieszkania na określonych warunkach. Również rewitalizacja istniejących budynków mogłaby stanowić atrakcyjną opcję, pozwalając na odnowę urbanistyczną i zwiększenie liczby lokali mieszkalnych.

    Działania w zakresie mieszkalnictwa są już prowadzone w Starachowicach. W 2024 roku zakończono budowę bloku mieszkalnego przy ul. Jana Pawła II, oferującego 39 mieszkań czynszowych. Inwestycję zrealizowano dzięki współpracy Starachowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego oraz wsparciu finansowemu z funduszy krajowych i unijnych. Miasto prowadzi również prace rewitalizacyjne na Kolonii Robotniczej, a także rozważa szersze wykorzystanie partnerstw publiczno-prywatnych.

    Mimo podejmowanych inicjatyw, w polityce zarządzania nieruchomościami nadal występują błędy. Przede wszystkim brak kompleksowego planu zagospodarowania przestrzennego skutkuje chaotyczną sprzedażą terenów. Ponadto, mimo zainteresowania partnerstwami publiczno-prywatnymi, brakuje konkretnych działań w tym zakresie. Również inwestycje w rewitalizację są niewystarczające, co prowadzi do dalszej degradacji niektórych obszarów miasta.

    Podsumowując, miasto Starachowice stoi przed wyzwaniem efektywnego zarządzania nieruchomościami. Wprowadzenie lepszych mechanizmów kontroli sprzedaży, zwiększenie nacisku na partnerstwa publiczno-prywatne oraz intensyfikacja rewitalizacji mogłoby przyczynić się do lepszego rozwoju miasta i poprawy sytuacji mieszkalnictwa dla jego mieszkańców.

Recenzja sztuki "Deprawator" Macieja Wojtyszki

 


 



Po obejrzeniu sztuki Dowód na istnienie drugiego, opowiadającej o spotkaniu Witolda Gombrowicza ze Sławomirem Mrożkiem, sięgnąłem po Deprawatora Macieja Wojtyszki. Jest to fascynująca opowieść o spotkaniu dwóch wielkich polskich literatów – Witolda Gombrowicza i Czesława Miłosza – które miało miejsce w 1967 roku we Francji. Obaj byli wówczas brani pod uwagę jako kandydaci do literackiej Nagrody Nobla. W dziele tym ścierają się dwie silne osobowości, dwie różne wizje Polski i polskości, a także fundamentalne różnice w podejściu do literatury, patriotyzmu i religii.

Gombrowicz, przedstawiony jako prowokator i krytyk polskości, nie oszczędza ostrych słów na temat patriotyzmu, który według niego prowadzi do upadku kraju. W kontrze stoi Miłosz, broniący polskości i jej wartości, zatroskany o kulturę, społeczeństwo i przyszłość literatury. Ich dialog pełen jest emocji, intelektualnych sporów i prób znalezienia wspólnego gruntu, choć w rzeczywistości pozostają na swoich stanowiskach. W tle pojawia się również postać Zbigniewa Herberta, który jednak nie uczestniczy bezpośrednio w ich rozmowach, a jego spojrzenie na Polskę – mimo rządów komunistycznych – pozostaje pozbawione krytyki.

Jednym z istotnych wątków sztuki jest również problem istnienia Boga. Dyskusja między Gombrowiczem a Miłoszem na ten temat kończy się swoistym patem – żaden z nich nie jest w stanie przekonać drugiego, ani też jednoznacznie obronić swojego stanowiska.

Na szczególne uznanie zasługują kreacje aktorskie. Andrzej Seweryn w roli Witolda Gombrowicza prezentuje się znakomicie, przyćmiewając nawet wcześniejszą interpretację tej postaci przez Jana Englerta w sztuce Dowód na istnienie drugiego. Równie pozytywne wrażenie pozostawia Wojciech Malajkat jako Czesław Miłosz, który w swojej roli wypada niezwykle przekonująco.

Deprawator to spektakl warty obejrzenia – zarówno dla miłośników polskiej literatury, jak i dla tych, którzy cenią intelektualne starcia wielkich osobowości. Sztuka Wojtyszki prowokuje do refleksji, stawiając pytania o tożsamość, wartości i miejsce jednostki w świecie literatury i historii. Gorąco polecam zapoznanie się z tym przedstawieniem dostępnym na platformach telewizyjnych.

Polecane

W poszukiwaniu Mistrza – od „Wszystko na sprzedaż” do współczesnej sceny

       Film „Wszystko na sprzedaż” z 1968 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy stał się bezpośrednią inspiracją dla sztuki teatralnej stworzo...